Znakomite zakończenie rundy. Bartek Śmigiel notuje dwie asysty i zdobywa ważne trafienie.

W piątek nasi zawodnicy rozegrali ostatnie spotkanie w tym roku na stadionie we Włocławku. Przyjechał do nas zespół z Aleksandrowa, który chciał jak my powalczyć o punkty w końcówce rundy. Byliśmy dobrze zorganizowani i aktywni przez większość czasu na boisku. Za równy w defensywie jak i w ofensywie. Udało nam się strzelić pierwszą bramkę i dobić przeciwnika strzelając kolejną jeszcze w pierwszej połowie. Schodziliśmy w przerwie w dobrych nastrojach. Patrząc przez pryzmat całej rundy zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Wytrwaliśmy oblężenie gości i strzeliliśmy trzecią bramkę, która definitywnie postawiła kropkę nad i tym samym zapewniliśmy sobie dobry start w przyszłym roku zdobywając trzy punkty.

W pierwszej połowie obie ekipy starały się strzelić bramki. Za równy my jak i goście mieliśmy kilka fajnych szans na otwarcie wyniku. Na pierwszą bramkę było nam czekać do 39 minuty. Bartek Śmigiel wszedł w drybling na lewej stronie. Udało mu się ograć rywala i znaleźć wolna przestrzeń do podania. W pole karne wbiega Łukasz Grube, Bartek to widzi i zagrywa kapitalną piłkę do Łukasza, a ten wygrywa pojedynek w powietrzu i zdobywa pierwszą bramkę. Po golu przejęliśmy inicjatywę w ofensywie i poszliśmy za ciosem szukając kolejnej bramki. Przed ostatnim gwizdkiem kluczową akcję rozpoczął Mateusz Dewil, który w swoim stylu tańczy na lewej stronie szukając dogrania. Skręcił przeciwnika zagrał do Bartka Śmigla ten oddaje mocny strzał trafiając w stopera gości. Rywal wyraźnie to odczuł na swoim ciele. Bartek wykorzystuje moment i pakuje się z piłką w pole karne i dogrywa do Łukasza Grube ten tylko dokłada nogę i mamy już 2:0 jest to jego 11 bramka w tej rundzie. W drugiej połowy goście zabrali się za odrabianie strat. Starali się jak najczęściej gościć pod naszym polem karnym. Zdecydowanie za bardzo pozwoliliśmy przeciwnikowi na rozwinięcie skrzydeł. Zaczęło się robić gorąco w 67 minucie Orlęta trafiają bramkę kontaktową. W kolejnych minutach udaję nam trafić do siatki dwukrotnie. Niestety sędzia zadecydował, że gole były trafione z pozycji spalonej. 83 minuta w pole karne prawą stroną wbiega Bartek Śmigiel, drybluje wykorzystując walory swojej fizyczności. Pakuje piłkę z ostrego kąta do bramki gości dając nam trzecią ostatnią bramkę, akcja marzenie. W końcówce mogliśmy jeszcze trafić na 4, ale Paweł Behlke oddaje strzał nad bramką.

Było to ostatnie spotkanie w tej rundzie. Udowodniliśmy tym, którzy w nas nie wierzyli, że potrafimy wygrywać i strzelać. Dziękujemy, że byliście z nami do zobaczenia wkrótce..

Leave a Reply