Zła passa wciąż trwa.

6. kolejka 4 ligi kujawsko – pomorskiej nie była szczęśliwa dla „Trójkolorowych”. Spotkanie ze Spartą Brodnica rozpoczęło się od zmasowanych ataków na bramkę gości. W pierwszych minutach gry wywalczyliśmy kilka rzutów rożnych oraz groźnych strzałów. Sparta przez większość pierwszej połowy spotkania nie była w stanie przeprowadzić składnej akcji, która mogłaby zaskoczyć naszych zawodników. „Trójkolorowi” nie potrafili jednak wykorzystać przewagi na boisku i pierwsza część meczu zakończyła się bezbramkowym remisem. Co się nie udało w pierwszych 45 minutach , udało się chwilę po rozpoczęciu drugiej odsłony kiedy to na listę strzelców wpisał się Łukasz Grube, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wpakował piłkę do siatki. I to by było na tyle z pozytywów tego meczu. Już dwie minuty później Sparta wyrównała wynik meczu na 1:1 i nabrała pewności w grze. Sytuacja na boisku się wyrównała ale żadna ze stron nie potrafiła stworzyć dogodnej sytuacji. Niestety zmieniło się to w 70 minucie gdy goście drugi raz tego dnia umieścili piłkę w bramce Dominika Szuluka. Ten cios dodał wiatru piłkarzom z Brodnicy, którzy przejęli inicjatywę w meczu. 6 minut później po faulu w polu karnym sędzia pokazał na wapno, a rywal wykorzystał tą szansę. Jak się okazało nie był to jednak koniec popisów strzeleckich przeciwnika. Przed ostatnim gwizdkiem arbitra, zawodnik Sparty wykorzystał nieporozumienie naszego obrońcy z bramkarzem i ustala wynik meczu na 1:4. Jest to najwyższa porażka jak dotąd w tym sezonie na własnym boisku. Za dwa tygodnie wyjeżdżamy do Bydgoszczy zagrać z Zawiszą. Miejmy nadzieję że spotkamy się w dobrych humorach po powrocie.

Leave a Reply