Zła passa trwa

Przed piątkowym meczem z Pogonią Mogilno miało miejsce pożegnanie Artura Kochala, który przez 11 lat był kierownikiem seniorów Włocłavii. Spotkanie 9. kolejki rozpoczęło się od ataków gości, którzy wyszli wysoko i przeszkadzali włocławianom z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. Pomimo to udawało się nam przedostać pod bramkę rywal i po strzale Pawła Behlke zagrozić przeciwnikowi. Ambitna gra Pogoni przyniosła efekty w 16 minucie meczu, gdy dośrodkowanie z prawej strony skutecznie wykończył Śliwiński umieszczając piłkę w bramce. „Trójkolorowi” nie załamali się lecz dążyli do wyrównana. Najpierw bramkarz był szybszy od Pawła Behlke, a chwilę później Łukasz Grube marnuje podanie od Dewila strzelając obok bramki. Jeszcze przed przerwą Bartek Feter zdecydował się na strzał zza pola karnego, jednak piłka po rykoszecie poleciała wysoko nad poprzeczką. Na drugie 45 minut „Trójkolorowi” wyszli zmobilizowani i coraz częściej gościli pod bramką piłkarzy z Mogilna. Blisko wyrównania był Paweł Behlke oraz Łukasz Grube ale brakowało precyzji w wykończeniu. Goście także mieli swoje okazje na podwyższenie wyniku, na szczęście piłka trafiała najpierw w słupek, a później w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Maćka Kasińskiego. Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i po kontrze goście podwyższają wynik na 0:2. Już w doliczonym czasie gry honorowe trafienie zalicza Mateusz Dewil, który najlepiej odnalazł się w zamieszeniu pod bramką.

Czwarty mecz i czwarta porażka Włocłavii na stadionie OSiR-u we Włocławku stała się faktem. Każda seria musi mieć swój koniec, oby nastąpiło to już podczas następnego meczu na naszym obiekcie.

Leave a Reply