Włocłavia grała, Unia trafiała

Porażką zakończył się pierwszy mecz domowy Włocłavii. Od pierwszych minut meczu włocławianie starali się przejąć inicjatywę i kontrolować przebieg meczu. Ataki „Trójkolorowych” przynosiły rzuty rożne, z których jednak nic nie wychodziło , podobnie jak z prób zaskoczenia bramkarza gości przez Charzewskiego, Wojtylaka czy Fetera. Kolejny raz sprawdziło się powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. W 22 minucie meczu zawodnik gości Kamil Fajkowski strzałem zza pola karnego zaskoczył Macieja Kasińskiego i Unia wyszła na prowadzenie. Kolejne minuty to próby przebicia się Włocłavii przez szczelną obronę Unii, która wyraźnie czekała na wyprowadzenie kontry, by w ten sposób dostać się pod naszą bramkę. Przed końcem pierwszej połowy Kamil Frąckowiak faulował piłkarza z Gniewkowa, a sędzia główny podjął kontrowersyjną decyzję pokazując Kamilowi czerwoną kartkę. W drugiej części meczu Włocłavia nie odpuszczała i grając w osłabieniu miała inicjatywę. Dobra postawa obrońców gości oraz brak szczęścia sprawiały, że piłka nie mogła trafić do bramki gości. Tego dnia więcej farta miała Unia Gniewkowo i w 81 minucie po kontrze strzałem pod poprzeczkę popisał się Michał Hałas ustalając wynik meczu na 0:2.

Leave a Reply