Legia bez szans.

Początek spotkania rozpoczął się od ataków na bramkę legionistów, co skutkowało dwoma rzutami różnymi z których jednak nic nie wyszło. W rewanżu po błędzie naszych obrońców w dogodnej sytuacji znalazł się napastnik gości lecz strzał kompletnie mu nie wyszedł i piłka poszybowała daleko od bramki Macieja Kasińskiego. Kolejne minuty meczu przebiegały na oczekiwaniu na błędy przeciwnika i szybkich atakach “Trójkolorowych” w których brakowało niestety skutecznego zakończenia. Ambitnie grający zawodnicy Włocłavii nie dawali odpocząć chełmżyńskim obrońcom. Ofensywny styl gry opłacił się w 29 minucie meczu. Tomasz Szablewski z środka pola podał na prawe skrzydło do Pawła Behlke, który wrzucił piłkę na jedenasty metr do wbiegającego Szablewskiego. W walce o futbolówkę nasz pomocnik zderzył się głową z piłkarzem Legii, lecz sędzia kontynuował grę. Piłka powędrowała na drogą stronę boiska do Mateusza Dewila, który wycofał do Piotra Charzewskiego, a ten mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans bramkarzowi gości. Po strzelonym golu jeszcze bardziej uwidoczniła się przewaga zawodników “Dumy Kujaw”. W końcówce pierwszej części spotkania znajdujący się w polu karnym Paweł Behlke zbyt długo czekał na oddanie strzału i w efekcie piłka poleciała daleko od bramki. Chwile później groźnie uderzył Patryk Dudkiewicz ale bramkarz legionistów był na posterunku. Wychodzących na drugą połowę piłkarzy przywitał padający deszcz, który jednak nie wpłynął na jakość gry “Trójkolorowych”. Włocławianie cały czas kontrolowali przebieg meczu. Blisko zdobycia drugiej bramki byliśmy po krosowym podaniu Krzysztofa Kijewskiego, który uruchomił Patryka Dudkiewicza . Napastnik Włocłavii mając na plecach obrońce gości nie dał rady zaskoczyć bramkarza. W 7 minucie drugiej połowy strzelec pierwszego gola silnie uderzył z prawej strony , bramkarz wybił piłkę prosto pod nogi Mateusza Dewila, który nie zmarnował prezentu i pewnym uderzeniem podwyższył wynik na 2:0. Ulewny deszcz wcale nie przeszkadzał w grze naszym zawodnikom, którzy niesieni dopingiem kibiców co chwile sprawdzali czujność obrońców i bramkarza Legii. Kolejną skuteczną akcję Włocłavia przeprowadziła w 68 minucie. Mateusz Dewil po przejściu obrońcy zagrał na długi róg do wbiegającego Pawła Belkhe, który przypieczętował swój dobry mecz wpisem na listę strzelców. Jak się okazało nie był to koniec popisów strzeleckich “Trójkolorowych”. W 73 minucie po składnej akcji Dudkiewicz – Charzewski, ten pierwszy zostawia obrońcę za plecami i strzela w lewy róg, dobijając przeciwników golem na 4:0. Tak grających piłkarzy “Dumy Kujaw”, aż chciało się w tym dniu oglądać. Walka o każdą piłkę, o każdy metr na boisku musiała zaprocentować kolejnymi trzema oczkami na koncie.


Włocłavia: Kasiński -Markiewicz, Szczęsny, Szablewski, Kijewski, Dewil (77, Spychalski), Feter, Charzewski (82, Kłosowski), Wojtylak, Behlke (72, Frąckowiak), Dudkiewicz (75, Gląba). M

Leave a Reply