Kolejna porażka we Włocławku.

Witam państwa w ten poniedziałkowy wieczór za nami już 4 kolejka rozgrywek piłkarskich w regionie.
W sobotę podejmowaliśmy BKS Bydgoszcz u siebie ten mecz na pewno nie należał do grona tych najlepszych w naszym wykonaniu mówiąc wprost nie poszło nam tak jak zakładaliśmy sobie w szatni.

Wiedzieliśmy że ten mecz jest dla nas bardzo ważny nie tylko, aby zdobyć pierwsze punkty na własnym boisku, ale i pod kątem dalszych rozgrywek. Już na początku straciliśmy bramkę na własne życzenie która bardzo pokrzyżowała nam plany i wytrąciła nas z rytmu meczowego, a druga bramka jeszcze nas w tym utwierdziła. Oczywiście próbowaliśmy poprawić rezultat ale nasze strzały nie były zbytnio groźne dla bramkarza BKS’u. W drugiej połowie na boisku zameldowali się Piotr Gląba i Bartek Śmigiel. Zagraliśmy dwójką napastników, aby spróbować odbudować dwu bramkową stratę.

W 48 minucie po próbie strzału Łukasza Grube i ofiarnej interwencji przeciwnika piłka uderza w jego rękę i sędzia pokazuje żółty kartonik, oraz dyktuje dla nas wapno. Do piłki podchodzi Piotr Charzewski który po raz kolejny bezbłędnie pokonuje bramkarza gości i wracamy do gry wynik 1:2. Goście cały czas byli groźny wiedzieli że jedno bramkowe prowadzenie jest niebezpieczne i może popsuć ich plany. W 72 minucie po wspaniałym strzale z dystansu Łukasza Grube piłka wpada do siatki, bramkarz gości stał jak zaczarowany mamy 2:2 i odzyskujemy nadzieje w sercach. W 90 minucie po kontrze bydgoszczan tracimy bramkę było jasne że potrzeba cudu, abyśmy się drugi raz odratowali zwłaszcza że cały mecz kosztował nas dużo wysiłku a czasu było mało, następnie po fatalnym błędzie Piotra Szablewskiego sędzia dyktuję karnego na sam koniec spotkania. W ogólnym rozrachunku przegrywamy drugi raz u siebie wynikiem 4:2. Za tydzień wyjeżdżamy do Rypina zmierzyć się z tamtejszym Lechem. Margines błędów się skończył musimy się odbudować i zdobyć trzy punkty.






Leave a Reply