Emocjonujący początek ligi

Wielkie emocje zapewnili nam na start sezonu piłkarze „Trójkolorowych”. W pierwszej kolejce gościliśmy u beniaminka z Łochowa. Zespół Sportisu był wielką niewiadomą, gdyż przed sezonem przebudowali skład ściągając wielu zawodników. My pojechaliśmy do Łochowa bez jednego z nowych zawodników – kontuzjowanego Bartosza Śmigla ale reszta nabytków była gotowa do gry. Od początku spotkania staraliśmy się kontrolować przebieg gry i stwarzać sytuacje do strzelenia bramki. Udało nam się to jeszcze w pierwszym kwadransie meczu, gdy po rzucie rożnym i zamieszaniu pod bramką Sportisu w odpowiednim miejscu znalazł się Tomasz Szablewski, który otworzył wynik meczu. W 21 minucie Paweł Behlke wykorzystał złe podanie bramkarza gospodarzy, przejętą piłkę zgrał do Piotrka Charzewskiego, który odegrał mu prostopadle po czym Pawłowi Behlke zostało tylko minięcie bramkarza i umieszczenie futbolówki w siatce. Przed przerwą po rzucie wolnym Sportisu szybką kontrą popisali się „Trójkolorowi”, którą kolejny raz na bramkę zamienił rozgrywający dobre spotkanie Paweł Behlke. Wysokie prowadzenie do przerwy zdekoncentrowało włocławian i po przerwie do głosu doszli gospodarze. Początek drugiej części meczu to bardziej wyrównana gra i coraz śmielsze ataki Sportisu Łochowo. W 69 minucie skutecznie wykonany rzut rożny gospodarzy dał im kontaktową bramkę, jak się okazało był to dopiero początek. 78 i 85 minuta meczu to kolejne rzuty rożne beniaminka zamienione na bramki i w rezultacie z wyniku 0:3 do przerwy zrobiło nam się 3:3. Ostatnie minuty spotkania to walka z obu stron i szukanie okazji do strzelenia decydującego gola. Więcej zimnej krwi zachowali piłkarze Włocłavii i w 88 minucie rzut wolny z lewej strony boiska skutecznie zakończył nowy nabytek Piotrek Szablewski, który udanie powrócił do macierzystego klubu.

Leave a Reply